Bądź UCZCIWY i PRAWDZIWY – WOBEC SIEBIE !!! – Odcinek 30

Bądź UCZCIWY i PRAWDZIWY - WOBEC SIEBIE !!! - Odcinek 30

Kontrowersyjny początek… Bo dzisiejszy odcinek nie będzie miły. Bo CHCĘ COŚ  POWIEDZIEĆ bo może ktoś skorzysta z moich obserwacji i MOICH błędów. UCZ się na błędach innych – cenna nauka.  Bo nie namawiam do tego, żebyś był prawdomówny i szczery wobec innych. To na 99% nie działa. Bo ludzie nie chcą słyszeć prawdy na swój temat…. A nawet jak mówią, że chcą : to i tak nie chcą. 🙂 Oczywiście także nie namawiam, żeby oszukiwać innych… bo to już jest bardzo złe i kłamstwo ma krótkie nogi. A tych którzy oszukują – należy się pozbywać ze swojego otoczenia . TAKIE osoby NAPRAWDĘ nie są Ci do niczego potrzebne. I zobaczysz jak lepiej się poczujesz gdy zaczniesz ograniczać/usuwać złe osoby ze swojego otoczenia.

Ale wracając do początku: uczciwość i prawda wobec SIEBIE…. Możesz powiedzieć: ależ wobec siebie? przecież jestem…. Ale czy naprawdę??? Bo JA pisząc tu o sobie, wielokrotnie łapałem się ( i dalej się łapie), że nie zawsze jestem uczciwy wobec siebie…… JAK TO MOŻLIWE? BO JA TEŻ NIE CHCĘ SŁYSZEĆ PRAWDY O SOBIE !!!!

Mówienie prawdy jest dużo bardziej bolesne niż słuchanie/ mówienie sobie czegoś co jest miłe. Wolę sam sobie powiedzieć: JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ 🙂 Świetnie wyglądasz. Nie musisz nic robić. Jeste wiele osób, które wyglądają gorzej. NIC NIE MUSISZ. Możesz robić to co dotychczas, JEST ŚWIETNIE…..

30 Odcinek

Więc po co być szczerym wobec siebie? Po co się DOŁOWAĆ jeśli można mówić sobie tylko miłe rzeczy? BO TAK. Bo NIE MOŻESZ OSZUKIWAĆ JEDYNEJ OSOBY, której na TOBIE ZALEŻY…….. TAK. Każdy z nas martwi się o SIEBIE!!!  Oczywiście możemy znowu sobie wmawiać, że rodzina, że znajomi…. A my poświęcimy siebie dla innych…. Ale to jest instynkt przetrwania. Jak u zwierząt. Trzeba przeżyć bez względu na wszystko.

Oczywiście nie byłbym sobą gdybym sam nie podważył swojej tezy. A co z matkami, które walczą o dzieci? Nie wiem czy to jest zawsze tak ale wielokrotnie widziałem np. w świecie zwierząt że matki walczą o potomstwo bez względu na cokolwiek. Np film na którym kura (TAK, KURA) atakuje kobrę (TAK, KOBRĘ) aby ocalić kurczaki…. Niesamowite…. i ocaliła…. Ale prawdopodobnie ta sama kura gdyby nie chodziło o jej kurczaki nie byłaby tak waleczna…

Wracając do instynktu przetrwania. Każdy z nas to ma albo powinien mieć. Bo to jest to co pozwala nam przetrwać. Pozwala nam podejmować decyzje albo powstrzymuje nas przed działaniem. Każda Twoja decyzja jest dobra – BO JEST TWOJA. Najgorsze zawsze będa decyzje, które ktoś podejmie za Ciebie… Jeśli Ty decydujesz – wiesz co chcesz. Jeśli ktoś robi to za Ciebie-  nie masz wpływu na SWOJE życie. I nie możesz wtedy narzekać, że coś się wydarzyło… Bo jak ze wszystkimi decyzjami i działaniami: możesz komentować i dzielić się opiniami  jeśli TEŻ brałeś w tym udział swoją decyzyjnością i działaniem…. 

Do pewnego etapu swojego rozwoju trzeba oczywiście akceptować, że rodzice podejmują decyzje za dzieci. Ale jak z ptakiem, który opuszcza rodzinne gniazdo: od tego czasu jesteś odpowiedzialny za swoje życie. I podejmuj decyzje, TWOJE decyzje, bo to TWOJE ŻYCIE. Bo inaczej jest tak (przynajmniej ja to obserwuję) że jak pójdziesz za głosem otoczenia i jednak nie wyjdzie – NIKT nie weźmie winy na siebie (raczej powiedzą: masz swój rozum… trzeba było nie słuchać   😉 )  Ale kiedy doradzają to mówią: słuchaj się mnie. Wiem co mówię… 😉 I znowu przysłowie: sukces ma wielu ojców, porażka jest zawsze sierotą 😉

A zawsze twierdzę: słuchaj tych, którzy osiągnęli to co TY chcesz osiągnąć. 

Ważne jest Twoje otoczenie do kształtowania Ciebie na przyszłość. A jak ważna jest opinia otoczenia? Jak ważne jest wsparcie lub jego brak? Jak potrzebna jest wspólnota/ społeczność o podobnych poglądach i kierunku działań? Dziś mijałem grupę dzieciaków na hulajnogach. Usłyszałem jak 1 z nich powiedział: pokaże wam jak robię ( i tu rzucił jakieś słowo którego nie zrozumiałem 😂😂😂, ale z kontekstu wychodziło że chodzi o jaką figurę/ewolucje na hulajnodze 😀). Na to inny: 𝕟𝕚𝕖 𝕕𝕒𝕤𝕫 𝕣𝕒𝕕𝕪, 𝕟𝕚𝕖 𝕦𝕕𝕒 𝕔𝕚 𝕤𝕚𝕖…. 😱 Ale tu stało się coś co skłoniło mnie do napisania tego postu: reszta kumpli ℤ𝔸𝕂ℝℤ𝕐ℂℤ𝔸𝕃𝔸 tego który wątpił do napisania tego postu: reszta kumpli ℤ𝔸𝕂ℝℤ𝕐ℂℤ𝔸𝕃𝔸 tego który wątpił 👍👍  I zaczeli krzyczec: NIE GADAJ TAK. ŻE SOBIE NIE PORADZI !!! . ℙ𝕆ℝ𝔸𝔻ℤ𝕀 𝕊𝕆𝔹𝕀𝔼!!!!

 𝔻𝔸𝕎𝔸𝕁 👏👏👏👍💪💪 𝗜 𝗦𝗢𝗕𝗜𝗘 𝗣𝗢𝗥𝗔𝗗𝗭𝗜𝗟. 𝗭𝗿𝗼𝗯𝗶𝗹 𝗷𝗮𝗸𝗶𝘀 𝗽𝗼𝗱𝘀𝗸𝗼𝗸 𝘇 𝗽𝗶𝗿𝘂𝗲𝘁𝗲𝗺 👏👏 Ale historia mogła być inna: gdyby został zduszony przez tego niedowiarka, gdyby nie dostał wsparcia grupy, gdyby zrezygnował. 💪💪 Nie wiadomo czy kiedyś odważyłby się pamiętając negatywna opinie otoczenia. 𝗔 𝗧𝗔𝗞: 𝗝𝗘𝗦𝗧𝗘𝗠 𝗣𝗥𝗭𝗘𝗞𝗢𝗡𝗔𝗡𝗬 𝗭̇𝗘 𝗣𝗢𝗠𝗢𝗭̇𝗘 𝗠𝗨 𝗧𝗢 𝗪 𝗣𝗢𝗗𝗘𝗝𝗠𝗢𝗪𝗔𝗡𝗜𝗨 𝗗𝗘𝗖𝗬𝗭𝗝𝗜 𝗪 𝗣𝗥𝗭𝗬𝗦𝗭𝗟𝗢𝗦́𝗖𝗜. 🔥🔥🔥 Dla mnie to tez MEGA inspiracja, że są ludzie, którzy wspierają innych.

Ale wiem także, że otoczenie, rodzina, znajomi nie zawsze wspierają Ciebie. I nie dlatego, że nie chcą. Ale często dlatego, że ich doświadczenia życiowe są inne. Może im się nie udało, może ich otoczenie nie pozwoliło im, żeby im się udało. To jest wielokrotnie hamulcem do rozwoju. Czemu mówi się, że co 2 pokolenie coś osiąga? Bo to 1 pokolenie jest zbyt blisko porażek lub sukcesów. Widzą to, obserwują, żyją w tym. Nie mogą odciąć się od tego bagażu. Czas następnych pokoleń powoduje to, że nie są obciążone bagażem bezpośrednich doświadczeń. MOGĄ rozpocząć nowe, swoje życie. 

Wracając do SIEBIE. W momencie kiedy uświadomisz sobie, że TY i tylko TY odpowiadasz za swoje życie, swoje porażki, sukcesy…. możesz być uczciwy wobec siebie i prawdziwy. PRAWDZIWY? Dziwne słowo… Ale ja całe życie uważam, że to jest podstawa. Bo pomimo tego, że ludzie są różni, ale JEDNAK potrafią wyczuć kto jest sztuczny i opowiada wyuczone teksty, a kto jest naturalny, szczery i właśnie PRAWDZIWY. A to odwzajemnia uczucia innych.

Ale żeby być takim wobec innych MUSISZ zacząć od siebie. Szczery wobec siebie, uczciwy i bezpośredni. Innych oszukasz, siebie nie oszukasz. 🙂 Możesz udawać, że oszukasz.. 😉 Kiedy pogodzisz się ze sobą, reszta będzie łatwa. A pogodzenie się ze sobą (poza tym że nie jest łatwe, a może być najtrudniejsze), powoduje to że stajesz się inny wobec innych… I od razu przychodzi mi odpowiedź która słyszę często: wiśta wio, łatwo powiedzieć (dla starszych : z serialu DOM…) ale dziś też to przeczytałem u kogoś w komentarzu na fb…..  Nic nie jest łatwe na początku, wszystko jest trudne…… ale jak nauczysz się tego to już jest łatwe (jak w szkole z każdym przedmiotem ;), czy z każdą inna czynnością )

Możesz siebie oszukiwać, że nie jest tak jak ja piszę. I to też jest racja. Ja nie mam monopolu na wiedzę. Mam TYLKO swoje doświadczenia, którymi chcę się tym podzielić. Z szacunkiem dla kogoś kto mi pomógł zrozumieć pewne rzeczy. I podzielił się swoimi błędami, które pomogły mi uniknąć moich błędów. Wierzę, że możemy się uczyć i rozwijać dzięki innym, którzy osiągnęli to co my chcemy osiągnąć. Bo nie mogę opierać się na radach osób, nawet mi najbliższych, którzy osiągnęli w swoim życiu swój szczyt możliwości, który jest jednak BARDZO daleki od tego co JA OSIĄGNĘ.  Ale zawsze z szacunkiem dla otoczenia, rodziny bo oni chcą na pewno wszystkiego najlepszego dla nas. Zawsze z szacunkiem ale i z pamięcią, że żyjemy WŁASNYM ŻYCIEM i tylko TY odpowiadasz jak przeżyjesz WŁASNE życie.

Natomiast czasy się zmieniają, okoliczności się zmieniają, to co mogło być właściwe kiedyś, dla kogoś, już nie koniecznie jest właściwe teraz. Mówią że nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki. Ale rzeka nie czeka, nigdy nie jest taka sama, bo płynie, zmienia się. Więc nigdy już nie wejdziesz do tej samej rzeki…. I jeśli kiedyś wszedłeś w coś, to tylko nabrałeś doświadczenia. Tamtej rzeki, tamtej sytuacji i tamtych okoliczności już nie ma….

Powtarzam to do znudzenia i będę to powtarzał zawsze: TWOJE ŻYCIE, TWOJE DECYZJE,  TWOJA ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Doradców jest mnóstwo, ale żaden z nich nie zapłaci Twoich rachunków, nie weźmie odpowiedzialności i konsekwencji TWOICH decyzji. Ale ja też nie będę wpływał na decyzje innych. Mogę sobie pisać swoje wypociny. I PISZĘ. 🙂 Bo mam taką potrzebę. Bo byłbym wdzięczny komuś wcześniej gdybym miał możliwość przeczytania i poznania doświadczeń innych. Nie wiem czy bym zastosował się do takich rad 😉  ale może pewne rzeczy zrobiłbym inaczej. HAHAHHA 🙂 

Ale wszystko co dziś przyszło mi do głowy, żeby podzielić się z Tobą, jest naturalne. I z potrzeby chwili aby właśnie to napisać. Kiedy zaczynałem pisać #bloga obiecałem sobie że będę pisać tylko kiedy sam będę czuł, że mam Ci coś do przekazania. Jest sobota, jest ok. Nie musisz dziś nic robić. Lazy saturday. 😉 Najważniejsze, żebyś cały czas była sobą. UCZCIWA I PRAWDZIWA wobec siebie. Inni nie będą ale Ty masz SIEBIE 🙂 I jeśli nie dziś to kiedyś – docenisz TO.