Po prostu biznes – czyli nie takie to proste – Odcinek 7

Sentencje

Odkąd pamiętam, chciałem mieć własny biznes. Już jako 10 latek siadaliśmy z kolegami na klatce schodowej naszego 12 piętrowego bloku. I marzyliśmy……. Marzenia są dobre. Trzeba mieć marzenia. One są motorem do spełnienia, ale i do akcji. Bo my nie tylko marzyliśmy  My także działaliśmy. Jako dzieci handlowaliśmy różnymi rzeczami na bazarach, najpierw jakieś używane , potem ( w zależności od potrzeb rynku – hahaha) dostosowywaliśmy towar do popytu 🙂 Pamiętam jak z kolegą co weekend kupowaliśmy zabawki w peweksie i jeździliśmy na bazar w Rembertowie.  Zabawki zawsze cieszyły się popularnością. Potem okazało się że każdy towar ma swoich wielbicieli.

Ale nie chodzi o towar, nie chodzi o sprzedaż. Chodzi o ciebie. i o akcje. Mogliśmy tak dalej siedzieć w bloku w latach 80-tych XX wieku. Mieszkałem w bloku , 144 mieszkania, 12 pięter, 2 windy.  Dużo ludzi i znajomych. Wszyscy marzyliśmy bo wtedy średnia pensja wynosiła 30 dolarów i nie było coli w puszkach ani tesco. Marzyliśmy o wszystkim. Ale tylko cześć z nas ODWAŻYŁA SIĘ zacząć realizować marzenia.

Pamiętam pierwsze wyjazdy do pracy za granicą. Myślicie ze wszyscy marzyciele się zdecydowali?? NIE. Duża część dalej siedzi i marzy. Działać zaczęli tylko niektórzy. Ale część ze znajomych wyjechała do Anglii, część na wakacyjne prace w Niemiec i pamiętajcie ze to były lata 1985-6, nie było Unii Europejskiej, były wizy i książeczki walutowe. Każda taka decyzja wyjazdowa była ciężka bo wymagane były określone środki na granicy więc zapożyczało się pieniądze od rodziny żeby pokazać na granicy. Ale zawsze znałem osoby którym się chciało DZIAŁAĆ.  Mogłem zostać w bloku z osobami które dalej marzyły ale ja zawsze lubiłem jak się coś działo.

I do dziś mam silne przekonanie że tylko działanie przynosi rezultaty. Jak mawiają żydzi: dobry plan to zrealizowany plan. A inne powiedzenie: dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. 🙂

Patrząc wstecz uważam że moim najgłupszym marzeniem było być dorosłym. Dziś wolałbym być dzieckiem. Wtedy wszystko było proste. Chciałeś robiłeś, nie wiadomo było że czegoś nie wolno, że się nie da. Mogłeś wszystko…….. a potem poszliśmy do szkoły i zaczęły się ramy. Wolno odtąd dotąd…. tam nie wolno, 2+2=4, itp. Pakują nas w określone sytuacje i wmawiają że inaczej się nie da.

A kolejne korporacyjne określenie mówi: przyjmijcie nowego, dajcie mu zadanie i nie mówcie mu że się nie da.  No nowy, głupi zrobi bo nikt mu nie powiedział że się nie da.

Jesteśmy szufladkowani w ramy, tworzone są manuale, procedury jak masz postępować, co robić. W każdej firmie, korporacji. Czy w kawiarni (jaka filiżankę do jakiej kawy, jaka kanapkę, co zaproponować dodatkowego do kasy) czy banku (moim pierwszym zadaniem jak zaczynałem prace w banku w 1994 roku było pierwszy tydzień czytanie segregatora z instrukcjami.) I byłem wtedy z drugiej strony; oceniałem biznes plany osób które chciały coś zrobić. I byłem pod wrażeniem; przychodziło mnóstwo osób które miały marzenia i coś chciały zrobić. Wiele z tych tematów było abstrakcyjnych dla analiz bankowych, i wiele było odrzucanych.

Ku naszemu zdziwieniu natomiast część z tych odrzucanych tematów udawało się zrealizować. I ja odkryłem że przestałem marzyć jak dziecko. Mimo że dalej marzyłem o własnym biznesie zacząłem analizować, tworzyć tabelki, biznesplany itp. I za każdym razem zaczęło mi wychodzić że się nie uda. Zacząłem myśleć i na myśleniu poprzestawałem.

Po co wam to dziś mówię? Bo z mojego doświadczenia wynika, że człowiek uczy się całe życie, myślenie jest ważne ale nie można się ograniczać tylko do myślenia. Kluczem do sukcesu jest działanie. Ale sukces osiągasz wtedy gdy jesteś zdecydowany. Ile razy słyszałeś proponując komuś biznes: to ja pomyślę, zastanowię się, poszukam najpierw kolejnych osób. To są wymówki. Albo coś ci się podoba albo nie. Wchodzisz – nie wchodzisz. Ten pociąg jest tu i teraz, Zaraz ruszy i to od ciebie zależy czy wsiądziesz. ….. Banał….. wiem, ale prawdziwy.
Muszę tu przytoczyć 2 ostatnie rozmowy ze znajomymi: zachęcam kogoś do biznesu, a on mi mówi; wiesz nie wiem, pomyśle, raczej nie wejdę bo to nie dla mnie. Ale kiedyś z 10 lat temu proponowano mi żebym wszedł w podobny biznes i się nie zdecydowałem, a dziś bym chodził w złotych butach !!!! I druga rozmowa: przekonywali mnie 15 lat temu do tego żebym wszedł. I co? no oni zarobili. A Ty? ja się nie zdecydowałem wtedy ruszyć. I dziś żałuję.

I jeszcze jedna historia życiowa: cały czas promuje działanie ale jak słyszę, że to bardzo fajny biznes, daj mi chwilę , mam mnóstwo znajomych, wrócę do domu, zaplanuję wszystko i wpiszę to do excela…….. to wiem wszystko.. Jak ja zacząłem tworzyć tabelki to nic nigdy z tego nie wychodziło.

Jeśli jesteś zdecydowany, czy w biznesie, czy w życiu czy szachach… podejmij działanie. Tylko działanie determinuje sukces. Imponują mi osoby, z którymi siedzę , rozmawiam i ustalamy spotkanie z kimś: a on mówi: na co czekasz? dzwon. teraz? teraz!!! Nie będzie lepszej okazji. Ile razy mówiło się o grzechu zaniechania? Mogłeś wszystko tylko się nie chciało. Piszę tu o sobie bo sam to wszystko przeżywałem.

AG Sentencje

Można to zmienić, też sam to wiem. I wiem,że jak chcesz czego to musisz być przekonany. Musisz znać swoja profesję, swój produkt (czego można się szybko nauczyć) ale musisz działać. Jak zaczniesz od tego: poczekaj, muszę się przygotować, popytać, zastanowić, popatrzę jak tobie idzie…..
To moje najlepsze… jak mi idzie.? Ja to nie ty. Ty to nie ja. Każdy jest kowalem własnego losu.

Jeśli chcesz coś osiągnąć w biznesie, trzeba zacząć działać. Tylko to na dziś. Działanie jest początkiem wszystkiego. Myślenie jest bardzo dobre, ale nie może ograniczać cie w podejmowaniu decyzji.  Dziś masz nieograniczone możliwości rozwoju osobistego, zarabiania pieniędzy i czucia sie dobrze…. Tylko musisz zacząć działać. Bo to też jest trochę tak: popatrzę, nie zaryzykuje. A inne osoby wchodzą, inwestują czas i pieniądze i dla nich nie ma odwrotu. Wszedłem = działam.

Dlaczego o tym dziś piszę? bo ja się zdecydowałem. I nie rozumiem innych ludzi którzy tkwią w pewnych ramach. Niby wiedzą że mogą ale przyglądają się.

Zła i dobra wiadomość na koniec. Zła jest taka że nie wszystkim się udaje. Ale na pewno nie uda się tym co nie spróbują DZIAŁANIA. Natomiast dobra wiadomość jest taka: że jak spróbujesz działać to masz szanse ze ci się uda. Nie ma gwarancji sukcesu, ale jak nie spróbujesz to na pewno ci się nie uda. Pomyśl czy robisz coś aby zmienić swoje dotychczasowe życie jeśli jesteś z niego niezadowolony?

Bo Albert Einstein powiedział:

SZALEŃSTWEM JEST ROBIĆ CIĄGLE TO SAMO I OCZEKIWAĆ INNYCH REZULTATÓW.

Więc jeśli chcesz coś zmienić zmień coś w swoim życiu.