Postanowienia noworoczne – Czy mają sens? – Odcinek 28

Postanowienia noworoczne – Czy mają sens? – Odcinek 28

Kto tak nie miał niech rzuci pierwszy kamieniem… Ile razy to już było? Powstały 1000-ce żartów, memów i dowcipów na temat postanowień noworocznych. Tyle lat ile żyjemy, pewnie w większości mówiliśmy sobie, że z nowym rokiem to zrobię to i to i jeszcze tamto ☺ Zmienię się, zrealizuje marzenia, postanowienia. Ja wiem, że wierzymy w to naprawdę szczerze i głęboko. Sam miałem tak wielokrotnie. Był Nowy Rok, było postanowienie i była wiara… Prawdziwa…. I przyszedł 1 stycznia, jeszcze święto, wszyscy w świetnych humorach, pełni wiary i optymizmu… Potem coś tam, dalej wolne aż do święta Trzech Króli. Jest wytłumaczenie, że jeszcze ludzie nie pracują więc my też możemy zacząć realizacje naszych postanowień ZA CHWILKĘ …. ☺

I dlatego ja nigdy nie przywiązywałem akurat wagi do: zacznę od poniedziałku, od jutra czy od Nowego Roku. Tak samo jak nie przywiązuję jakiejś ogromnej wagi do wydarzeń typu: 1 listopada, 8 marca, 14 lutego, Beaujolais Nouveau (bez daty bo ruchoma ☺ ), halloween itd. Możecie mnie zlinczować ☺ Ale to jest marketing. Bardzo skuteczny. Spróbuj nie dać kwiatków na 8 marca ☺ Kto spróbował to wie… ☺ Ale czy to znaczy, że dajecie kwiaty tylko wtedy? No nie.. jeszcze na urodziny.. 😉 Czy pamiętacie o zmarłych tylko wtedy kiedy każą? Czy pijecie wino tylko w 3 czwartek listopada? NO NA PEWNO NIE ☺

I to jest właśnie klucz według mnie. Że jesteśmy „programowani” na standardowe zachowania, zachowania stadne, że trzeba robić coś co robią inni. Bo jak nie to – nie wypada, będzie to źle widziane, dlaczego nie robisz jak inni? Pytania, wytykanie palcami, często obecnie hejt. O hejcie pisałem oddzielnie w Odcinku 22 – https://andrzejgnoinski.pl/o-hejcie-i-dlaczego-chamstwo-trzeba-tepic-odcinek-22/

Ciężko z tego wyjść jeśli od dziecka masz powtarzane: tego nie rób, tego nie wolno, słońce masz malować na żółto, trawę na zielono itp. Generalnie nasze społeczeństwo jest bardziej formą zakazów i nakazów niż kierowaniem na kreatywność, samodzielność czy indywidualne zachowania. Ale ja namawiam do bycia sobą. Trudno. Musisz się oswoić z myślą, że niektórzy będą cię za to nie lubić. Ale mam dobrą wiadomość: oni i tak ciebie nie lubią ;). Jak sobie to uświadomisz to będzie dużo łatwiej i prościej ☺ Pamiętaj, że ludziom zależy tylko na sobie. I mają w dupie twoje, moje, problemy innych. Bo mają swoje. I to jest naturalne tylko nikt o tym nie mówi głośno. 

Moja rada: nie przejmować się innymi, robić swoje. Jeśli ktoś ciebie nie wspiera – odcinamy, tak jak wyrywa się chwasta z ogródka. Nie są ci potrzebne osoby w otoczeniu ze złą energią. Uwierz – to BARDZO pomaga. Bo prawdziwy przyjaciel, a przynajmniej życzliwa osoba, będzie wspierała zawsze nawet jeśli uważa, że pomysły mogą być szalone. Ale cała cywilizacja i nasz rozwój opierał się na szalonych pomysłach. Wyobrażam sobie ludzi, którzy zakomunikowali: opłynę świat, albo zbuduje maszynę latającą… I ciekawe co na to otoczenie… No wariat.. Nie uda się.. Nawet nie próbuj, nikomu się to nie udało 😉

I dlatego, jeśli wymyśliłeś jakieś postanowienia noworoczne ale jakimś cudem nie udało się ich jeszcze zacząć realizować to nie obwiniaj się, nie miej do siebie pretensji. Pamiętaj, że TY musisz być dla siebie dobry. Jest dookoła tyle osób nieżyczliwych, że TY musisz być dobry dla siebie ☺ Nie możesz innym pozwolić aby wpędzili cię w poczucie winy ani sam nie wpędzaj się w to. Możesz zacząć to realizować zawsze kiedy rzeczywiście poczujesz, że to jest ten moment. Nie robisz nic dla innych, robisz wszystko dla siebie. Jeśli jeszcze nie zaczęłaś, to znaczy że ten moment jeszcze nie nadszedł. 

Ale nadejdzie. I nie ważne czy będzie to 1 stycznia, 1 poniedziałek miesiąca, jutro czy jakiś dzień przyszłego miesiąca. Wiem to po sobie bo wielokrotnie coś sobie postanawiałem i potem realizacja, mówiąc delikatnie, szła psu w dupę 😉 Ale były też sytuacje kiedy naprawdę przyszedł moment i to był ten dzień. Na przykład rzucenie palenia (tak ja kiedyś paliłem na studiach). I jednego dnia, nie wiem czy był to poniedziałek czy inny dzień, powiedziałem sobie – rzucam… i rzuciłem i nie palę do dziś ☺

Ale inny przykład, o którym chciałbym szerzej napisać to odchudzanie. Modny temat no nie?

Odchudzanie towarzyszy nam już od wielu lat. Oglądałem niedawno jakieś zdjęcia z lat dwudziestych XX wieku…. Kurde, to już 100 lat…  I wiecie co mnie zastanowiło? 

odcinek 28a
odcinek 28b

Nie widzę tu ludzi otyłych. Chyba, że mój wzrok już nie najlepszy ale ludzie na tych zdjęciach raczej szczupli. I chyba nie chodzi tez o format zdjęć 😉 Kiedy to się stało, że zaczęliśmy tyć? Dla mnie jest jasne: tzw. cywilizacja, jedzenie przetworzone, fast food, dostawy do domu, wszystko ze wspomagaczami wzrostu i smaku, jedzenie po to aby zapchać a nie żeby odżywiać. Temat odżywiania jest tak szeroki.. Już o tym pisałem, ale wrócę do tematu na pewno niedługo.

Można powiedzieć sobie: No dobra, trudno. Żyjemy w takich czasach. Ale czy musimy machnąć na to ręką i powiedzieć sobie: wszyscy tak mają więc co ja biedy żuczek mogę zrobić? No właśnie możesz.!!! Może nie dla wszystkich, ale możesz zrobić coś dla siebie. I bez względu na to czy jest to postanowienie noworoczne czy środa popielcowa czy jeszcze inny dzień, o którym nawet kalendarz nie pamięta…. Ważne aby ZACZĄĆ DZIAŁAĆ!!!

O moim odchudzaniu pisałem już kilka razy min. https://andrzejgnoinski.pl/odchudzanie-jak-to-jest-z-tym-naprawde-odcinek-15/ Kiedy to napisałem pierwszy raz o tym, że zacząłem się odchudzać. Był to 3 stycznia 2019. I nie było to postanowienie noworoczne. Bo jeszcze 1 i 2 stycznia daleko mi było od myśli o jakichkolwiek zmianach 😉

I co się takiego stało? Nie wiem. Przyszedł ten dzień. Wstałem rano 3 stycznia i powiedziałem sobie: Jedziemy z tym 😉 I postawiłem sobie konkretny cel: do 1 maja schudnę 20 kg. Cel realny? Dla mnie taki był. 5 kg miesięcznie. Nie będę tego opisywał jak to się odbywało bo napisałem chyba ze 3 odcinki na ten temat na moim blogu. Jeśli ktoś będzie zainteresowany – to sam znajdzie. Ale w dzisiejszym przekazie chodzi mi o to, że nie ważne kiedy sobie postanowisz coś, że zrobisz. Możesz zrobić sobie postanowienie noworoczne w lipcu albo w najbliższy poniedziałek lub środę. Najważniejsze, że zaczniesz to robić. Nie od jutra, ani od następnego miesiąca bo takie założenia nie wychodzą chyba nigdy. Jeśli naprawdę czegoś chcesz i jesteś przekonany to zrób to już, zacznij od teraz. Bo dlaczego nie? Jakie masz wymówki aby nie zacząć TERAZ?

I dalej moja historia w skrócie bo dziś właśnie jest pewna kontynuacja. I dlatego chciałem się podzielić swoja refleksją. I znowu nie jest to nowy rok, ani poniedziałek. Bo znowu postanowiłem zmianę. A dlaczego? Ponieważ odchudzanie z zeszłego roku nie przetrwało w całości próby czasu 😉 Bo prawdą jest, że schudłem 20 kg do 3 stycznia do 1 maja i z wagi 110 kg na 90 kg. SUKCES !!! 😉 Ale prawdą jest też, że od czerwca do października 2019 przytyłem znowu 10 kg i waga osiągnęła 100 kg. Mogę się tłumaczyć, że bilans 2019 mam  pozytywny i korzystny bo jednak 10 kg mniej. Dla mnie super 😉 Ale przed kim mam się tłumaczyć? Przed sobą? I co? Ja siebie BARDZO LUBIĘ 😉 Nie będą siebie obwiniać za to, nie pozwolę sam wpędzić się w poczucie winy. 

Ale mam świadomość pewnych rzeczy, mam dostęp do wiedzy, środków i wszystkiego co pomaga zadbać o siebie. Tak jak TY. Też masz nieograniczony dostęp do tego. Żyjemy w takich czasach, że praktycznie mamy wszystko co nam potrzebne aby zadbać o siebie. Przynajmniej w tym rejonie geograficznym gdzie mieszkam. Ubolewam nad tym, że nie wszędzie na świecie tak jest bo dziś są także straszne czasy i straszne wydarzenia. Ja pisze tu o tyciu z przejedzenia a miliony ludzi nie mają wody i jedzenia. Niezliczona liczba ludzi cierpi przez wojny, pożary i kataklizmy. I tym bardziej powinniśmy być wdzięczni za to co mamy. Że jest gdzie spać, w co się ubrać, co zjeść. Że mogę marzyć, mogę dzielić się marzeniami z tobą, że mogę realizować swoje marzenia. Że mogę DZIAŁAĆ, że mogę robić to co lubię, że nie muszę przejmować się tym co inni o mnie myślą, bo ja wierzę w siebie, lubię siebie i mam wokół osoby, które mnie wspierają.

Dlatego świadomość i pewność siebie pozwalają stawiać nowe cele. I wiem, że schudnę do wakacji 20 kg czyli do wagi 80kg.!!! I nie jest to postanowienie noworoczne. Ale jest to postanowienie.!! Określony cel: -20 kg w 6 miesięcy. Tylko 3,5 kg miesięcznie ☺ Pikuś 😉

Po co to robię? Bo mam świadomość, że latka lecą, młodszy nie będę, sprawność kostno-mięśniowa będzie coraz słabsza. Pomogę sobie samemu. Nie dlatego, że muszę (bo na dziś wyniki super), nie dlatego że ktoś cos gada (bo na to mam wyj…..ne). Po prostu przyszedł taki dzień, że wiem że to dziś ☺. Jak pisałem, jest wiedza, są suplementy wspomagające i jest chęć do zmiany, do zrobienia czegoś dla siebie.!!!

Możesz zapytać: a co będzie później? Schudniesz i znowu przytyjesz? Masz racje. Możesz zapytać. A ja odpowiem: schudnę – to pewne bo tak sobie wymyśliłem 😉 . A co będzie później? Czemu mam myśleć o tym teraz i czemu mam sobie głowę zaprzątać takimi rzeczami? Przyjdzie ten moment to o tym pomyślę.

Wiem, że każdy jest inny. Ale schematy myślenia w większości mamy podobne. Ja namawiam tylko do działania. Bo samo postanowienie czy noworoczne czy inne nie wystarczy aby zrealizować cel. Samo pomyślenie o działaniu też nie. Jest taki dowcip/zagadka: „Siedzi na drucie telefonicznym 6 ptaków. Jeden pomyślał: odlecę. Ile teraz siedzi ptaków na drucie???………. Dalej 6 ptaków siedzi na drucie. Bo ten 1 tylko pomyślał, że odleci…  tylko pomyślał ☺

Nie bądź jak ten ptak 😉 Jak pomyślisz i coś postanowisz – to po prostu to zacznij robić. Nie jutro, nie w poniedziałek. To jest proste. Jeśli naprawdę czegoś chcesz – to zacznij to robić. Decyzja jest bardzo ważna. Ale ważniejsza jest realizacja. A kiedy jest najlepszy moment na to? JUŻ. TERAZ.