Suplementacja – z czym to się je? 😉 Odcinek 1

Suplementy

Dlaczego powinniśmy się zainteresować suplementacją?
Dlaczego ja zająłem się tym tematem i dlaczego chcę się tym podzielić z wami?
Bo sam zobaczyłem że staram się dobrze odżywiać, gotuje zgodnie z zaleceniami w najlepszych naczyniach a coraz starszy organizm zaczyna dziwnie reagować. Zbliżam się do 50-tki i najwyższy czas coś z tym zrobić….. A jeśli pomogę sobie to pomogę też innym. Wierzę w karmę i wierzę ze dobro powraca. Ale żeby coś dostać najpierw sam muszę co dać od siebie… Wiec zaczynajmy…
Często spotykam się z opinią, że przecież nasi przodkowie nie korzystali z suplementów i niczego im nie brakowało…
Cytując dr Piotra Kardasza.: Owszem – nie sposób się nie zgodzić z tym stwierdzeniem. Zwróćmy jednak uwagę na to, że prowadzili oni całkiem inny tryb życia, jedli pełnowartościowe owoce i warzywa, mięso nie było w żaden sposób przetwarzane, a powietrze aż tak skażone.
Powodów, które sprawiają, że w obecnych czasach suplementacja jest nam nieodzowna można by podać wiele. Zaczynając od monokultury upraw rolnych. Oznacza to, że w jednym miejscu ciągle uprawia się tą samą roślinę doposażając glebę w chemiczne związki nawozowe. Zapominamy jednak o tym, że np. azotyny są kancerogenne. To wszystko przenosi się na pożywienie dla zwierząt, a zwierzęta jeszcze dodatkowo doposaża się sterydami, żeby szybciej przybierały na masie.
W ten właśnie sposób dostajemy produkty pochodzenia zarówno zwierzęcego jak i roślinnego, które zupełnie nie odpowiadają naszemu organizmowi, a wręcz zanieczyszczają go. Do tego pojawia się kwestia konserwantów, stabilizatorów barwnych i smakowych jak glutaminian sodu, który likwiduje pozytywne bakterie, znajdujące się w jelicie grubym, które odpowiadają za naszą odporność.
Nie możemy zapominać o zanieczyszczeniach przemysłowych, pyle zawieszonym, a nade wszystko styl u życia, pewnych niepoprawnych nawykach w sposobie odżywiania, ale przede wszystkim gonitwie za ciągłymi osiągnięciami, które nie przynoszą nam tego, co powinno nam dostarczać satysfakcji, a to przecież nie wszystko…
Dzisiejszy świat jest inny, ale nasze organizmy się nie zmieniły. Tak samo jak nasi dziadkowie czy pradziadkowie, aby sprawnie funkcjonować potrzebujemy odpowiedniej dawki witamin i minerałów.

Rynek suplementów rozwinął się bardzo szybko, jednak nie do końca poszła za tym wiedza. To sprawia, że pojawia się wiele szkodliwych informacji podważających ich wartość. Tymczasem naukowcy przedstawiają coraz więcej dowodów na to, że odpowiednia, dobrze dobrana suplementacja uzupełnia niedobory żywieniowe i zapobiega chorobom.
Rynek suplementów rozwija się bardzo dynamicznie – przed kilkoma laty sprzedaż tych produktów nie przekraczała 1,5 mld zł rocznie, obecnie zwiększyła się do 3,5 mld zł., a liczba suplementów w aptekach wynosi ponad 9 tys. preparatów. Niestety w ślad za tym wśród ludzi nie rozwinęła się wiedza o tym, jak należy stosować suplementy diety. Spróbuje  jednak to zmienić i dotrzeć do Was z rzetelną informacją.
Według definicji, która została określona w dyrektywie Parlamentu Europejskiego w 2002 r., suplementy to uzupełnienie diety, dodatek zawierający niezbędne dla zdrowia składniki (zwłaszcza witaminy lub inne substancje egzogenne), których może brakować w codziennej diecie. Wykazują one efekt odżywczy lub fizjologiczny. Nie można im przypisywać działania lub właściwości, których nie posiadają, czyli właściwości zapobiegawczych, leczniczych lub uzdrawiających choroby.
Suplementy zostały stworzone po to, żeby pomóc uzupełnić niedobory żywieniowe. Z raportu „Polacy a suplementy diety”, który powstał na podstawie badania ankietowego Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research, przeprowadzonego w lutym 2017 roku wynika, że zaledwie 10-15% społeczeństwa odżywia się prawidłowo, reszta zaś ma rozmaite niedobory, m.in. magnezu czy witaminy D. Wynika to ze zmian środowiskowych, sposobu uprawiania, używania nawozów. Specjaliści zwracają też uwagę na kwestie osobnicze: z wiekiem zwiększają się zaburzenia wchłaniania, które nasilają się dodatkowo, gdy chorujemy i gdy zażywamy leki.
Mam złą wiadomości – nawet najzdrowsza żywność hodowana i racjonalne odżywianie niestety nie wystarczą, by dostarczyć organizmowi wszystkich niezbędnych składników. Do tego dochodzi nasz często szkodliwy tryb życia – w biegu, brak snu, stres – a to ma wpływ na zwiększone zużycie rozmaitych pierwiastków, np. magnezu, i jest to udowodnione. Dlatego samo odżywianie może okazać się niewystarczające.

Zajmując się wpływem diety na powstawanie nowotworów, odkryto, jak istotne znaczenie ma selen. Kilkuletnie badania potwierdziły, że rola tego pierwiastka w profilaktyce, nie tylko chorób nowotworowych, jest znacząca. Warunek jest jeden, musi on być stosowany w ściśle określonych stężeniach i po wcześniejszym jego oznaczeniu we krwi, gdyż granica między dawką pożądaną a toksyczną, w przypadku selenu, jest niewielka. U większości Polaków występuje za niskie stężenie selenu. Bogatym źródłem selenu są orzechy brazylijskie i borowiki, można go znaleźć także w: suszonej żurawinie, gruszkach, śliwkach, jajach, jednak sama dieta może nie wystarczyć.
Z kolei konieczność suplementacji witaminy D wynika z badań, że ok. 80% badanych wykazywało niedobory witaminy D. Wszyscy Polacy od października do co najmniej marca, a najlepiej do maja, powinni suplementować tę witaminę, a osoby po 60. roku życia, ze względu na gorszą syntezę witaminy w skórze, śmiało mogą zażywać ją przez cały rok. Witamina D w 80% jest syntetyzowana w skórze, a promienie słoneczne na obszarze Polski pod odpowiednim kątem padają jedynie od końca maja do września – co jak najbardziej przemawia za suplementacją. Sama dieta nie wystarcza, aby nam tej witaminy dostarczyć. Aby tak się mogło stać, należałoby zjeść np. …30 jaj dziennie!
Lekarze uważają ze powinniśmy suplementować przede wszystkim witaminę D i C. Bo choć zjadamy więcej niż przed laty warzyw i owoców, to witaminy C jest w nich coraz mniej, a przyczynia się do tego przemysł. Zaś styl życia (stres, zaburzenia snu, używki, brak aktywności fizycznej) powoduje, że zapotrzebowanie na witaminę C mamy większe. Te witaminy możemy suplementować nawet bez wcześniejszych badań. Wskazana jest także suplementacja kwasu foliowego, niezbędnego w podziałach komórkowych, a stanami wzmożonego zapotrzebowania na ten kwas jest okres ciąży i karmienia piersią.